<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_%28Bobrowniki%29</id>
	<title>Zagłębiowskie legendy: &quot;O kapliczce w Bobrownikach&quot; (Bobrowniki) - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_%28Bobrowniki%29"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_(Bobrowniki)&amp;action=history"/>
	<updated>2026-09-04T20:20:01Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.38.2</generator>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_(Bobrowniki)&amp;diff=76473&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK o 11:08, 16 lis 2016</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_(Bobrowniki)&amp;diff=76473&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-16T11:08:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: #fff; color: #202122;&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;tr class=&quot;diff-title&quot; lang=&quot;pl&quot;&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;Wersja z 11:08, 16 lis 2016&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l18&quot;&gt;Linia 18:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 18:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W jakiś czas później przy kapliczce osiadł pustelnik, opiekujący się nią ponoć, aż do roku 1750.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W jakiś czas później przy kapliczce osiadł pustelnik, opiekujący się nią ponoć, aż do roku 1750.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;I taki to początek miał dzisiejszy kościółek w Bobrownikach.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;I taki to początek miał dzisiejszy kościółek w Bobrownikach.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Marian Kantor-Mirski|Zagłębiowskie legendy i podania]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Zagłębiowskie legendy i podania|Bobrowniki]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Legendy i podania powiatu będzińskiego|Bobrowniki]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_(Bobrowniki)&amp;diff=76413&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK: Utworzył nową stronę „Było to przed wielu, wielu laty. Wśród borów i lasów jakie pokrywały wzgórza bobrownickie kryło się kilkadziesiąt chałup, rozrzuconych w różnych miejscach....”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_kapliczce_w_Bobrownikach%22_(Bobrowniki)&amp;diff=76413&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-14T15:04:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „Było to przed wielu, wielu laty. Wśród borów i lasów jakie pokrywały wzgórza bobrownickie kryło się kilkadziesiąt chałup, rozrzuconych w różnych miejscach....”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Było to przed wielu, wielu laty.&lt;br /&gt;
Wśród borów i lasów jakie pokrywały wzgórza bobrownickie kryło się kilkadziesiąt chałup, rozrzuconych w różnych miejscach.&lt;br /&gt;
Podróżnemu, który znalazł się w tych okolicach, zdawało się, że mieszkańcy jednego osiedla, nie wiedzą o istnieniu innych.&lt;br /&gt;
A przecież tak nie było.&lt;br /&gt;
Baczne oko wnet spostrzegło wydeptane wąskie ścieżyny, prowadzące od każdej chałupy, w różne strony. Owe ścieżki były właśnie łącznikami z innymi osiedlami. Biegły one po pochyłości wzgórz od wschodu na zachód, pięły się na góry ku południowi, aż po Brynicę, tylko nie uświadczył ich w stronie północnej, nie uświadczył ich w okolicy dzisiejszego kościółka, bowiem tutaj był taki gąszcz leśny, że nikt nie odważył się wkroczyć w jego wnętrze.&lt;br /&gt;
Miejsce to zażywało złej sławy. Coś tu zawsze bisiło się, coś chrzebościło szczególnie w porze wieczornej. Jedni opowiadali, że knieja jest siedzibą kupy zgroźniaków, drudzy twierdzili, że w krzach usadowił się bis, wreszcie jeszcze inni gwarzyli o dzikim zwierzu, co tu miał bezpieczną kryjówkę. Każdy chociażby najbardziej, śpiegawy bał się zaślapać kraj kniei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stan taki trwał długie lata. Aż tu jednego dnia, zahuczało coś w puszczach okolicznych. Za chwilę dobiegły uszu mieszkańców wioski echa rogów myśliwskich, ujadania psiarni, jakichś dalekich krzyków, nawoływań i t. p. Rozgwar ten szedł od strony Góry Siewierskiej i Rogoźnika, to znów od Siemonii i Dobieszowic.&lt;br /&gt;
Mieszkańcy wioski nie wiedząc co by ten gwar miał znaczyć, a pamiętni podobnych krzyków i wrzasków sprzed kilkudziesięciu laty, gdy w te okolice wtargnęły gromady szwedzkich najeźdźców, pochowali się gdzie kto mógł, więcej z ostrożności jak ze strachu, oczekując w ukryciu dalszych wypadków.&lt;br /&gt;
Tymczasem rozgwar ucichł, bory się uspokoiły, tylko w kniei jakoś dziwnie szumiało, choć dookoła panowała cisza.&lt;br /&gt;
W tej spokojności upłynęło sporo czasu, słonko już zaczęło powoli schodzić z nieba, gdy nagle z kniei buchnął straszliwy ryk, od którego zatrząsł się bór.&lt;br /&gt;
Równocześnie z owym rykiem, podniósł się wrzask i krzyk wystraszonego ptactwa, następnie usłyszano przeraźliwy kwik jakiegoś zwierzęcia, potem grzmot strzału, wreszcie granie trwożne rogu i rozpaczliwy głos ludzki, wołający pomocy.&lt;br /&gt;
Posłyszawszy głos ludzki, wybiegli mężczyźni z najbliższych osiedli, każdy chwycił topór czy siekierę i duchem pobiegli w stronę kniei, choć z wielkim strachem. Jeszcze raz usłyszeli ryk, kwik i wołanie o ratunek.&lt;br /&gt;
Nie namyślając się wiele, wdarli się w gąszcz kniei, gdzie na niewielkiej polance, znaleźli dwa niedźwiedzie dogorywające, ale jeszcze groźne, konia straszliwie pokaleczonego pazurami niedźwiedzi, a obok okrwawionego i nie dającego znaku życia jakiegoś pana czy rycerza.&lt;br /&gt;
Gdy jedni rzucili się dobijać niedźwiedzie, drudzy dopadli owego pana aby go ratować, o ileby jeszcze zipał. Okazało się, że pan żył, tylko omdlał z upływu krwi. Oprzytomniawszy, kazał się podnieść i usadzić na spróchniałym pniu, potem zobaczywszy okrwawione topory i porąbane cielska niedźwiedzi, najprzód podziękował Bogu za ocalenie, potem chłopom bobrownickim.&lt;br /&gt;
W tej chwili znów się odezwały głosy rogów myśliwskich. Jeden z gospodarzy chwyciwszy za róg rycerza, zadął z całych sił, dając znać o sobie. Po pewnym czasie przybyło wielu innych rycerzy, panów i służby, od kilku godzin błądzących po puszczy, w poszukiwaniu za zaginionym, którym okazał się jakiś możny pan z Siewierza.&lt;br /&gt;
Ów pan, po pewnym czasie, zjechał do Bobrownik z rzeszą robotników, kazał wyciąć ową knieję, na miejscu której, z wdzięczności za ocalenie, wzniósł kapliczkę pod wezwaniem św. Wawrzyńca.&lt;br /&gt;
W jakiś czas później przy kapliczce osiadł pustelnik, opiekujący się nią ponoć, aż do roku 1750.&lt;br /&gt;
I taki to początek miał dzisiejszy kościółek w Bobrownikach.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
</feed>