<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_%28Rogo%C5%BAnik%29</id>
	<title>Zagłębiowskie legendy: &quot;O skamieniałych barciach&quot; (Rogoźnik) - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_%28Rogo%C5%BAnik%29"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_(Rogo%C5%BAnik)&amp;action=history"/>
	<updated>2026-09-04T20:19:52Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.38.2</generator>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_(Rogo%C5%BAnik)&amp;diff=76470&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK o 11:05, 16 lis 2016</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_(Rogo%C5%BAnik)&amp;diff=76470&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-16T11:05:30Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: #fff; color: #202122;&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;tr class=&quot;diff-title&quot; lang=&quot;pl&quot;&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;Wersja z 11:05, 16 lis 2016&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l27&quot;&gt;Linia 27:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 27:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Bracia zabrawszy konie, odeszli do domu i już więcej na &amp;quot;górę&amp;quot; swoją nie poszli.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Bracia zabrawszy konie, odeszli do domu i już więcej na &amp;quot;górę&amp;quot; swoją nie poszli.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Do dzisiaj na tym miejscu widnieje głęboki lej, obok którego leżą kupki kamieni, których nikt nie rusza. Są to szczątki skamieniałej czarownicy, inne kupki to szczątki tych, których wiedźma zamieniła w kamienie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Do dzisiaj na tym miejscu widnieje głęboki lej, obok którego leżą kupki kamieni, których nikt nie rusza. Są to szczątki skamieniałej czarownicy, inne kupki to szczątki tych, których wiedźma zamieniła w kamienie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Marian Kantor-Mirski|Zagłębiowskie legendy i podania]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Zagłębiowskie legendy i podania|Rogoźnik]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Legendy i podania powiatu będzińskiego|Rogoźnik]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_(Rogo%C5%BAnik)&amp;diff=76416&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK: Utworzył nową stronę „Idąc z Rogoźnika do Siemoni, spostrzega się na górach po lewej stronie drogi, tu i ówdzie leżące, kupki rozrzuconych kamieni. O tych kamieniach tak opowiadają s...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22O_skamienia%C5%82ych_barciach%22_(Rogo%C5%BAnik)&amp;diff=76416&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-14T15:09:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „Idąc z Rogoźnika do Siemoni, spostrzega się na górach po lewej stronie drogi, tu i ówdzie leżące, kupki rozrzuconych kamieni. O tych kamieniach tak opowiadają s...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Idąc z Rogoźnika do Siemoni, spostrzega się na górach po lewej stronie drogi, tu i ówdzie leżące, kupki rozrzuconych kamieni. O tych kamieniach tak opowiadają starzy ludzie:&lt;br /&gt;
W dawnych czasach gdy na górach rosły duże lasy, można było spotkać grupki ludzi &amp;quot;przegrzebujących&amp;quot; ziemię i szukających rozmaitych kruszców, które po wydobyciu odwożono końmi w różne strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jednym wzgórzu trzej bracia wykarczowali las i rozpoczęli &amp;quot;kopać&amp;quot; w ziemi.&lt;br /&gt;
Codziennie o świcie zjawiali się po kolei na swojej &amp;quot;górze&amp;quot; (&amp;quot;górą&amp;quot; zwano dawniej kopalnie) z wozem i końmi, a pod wieczór ładownym wozem odjeżdżali w stronę Wojkowic. Zdarzyło się raz w porze jesiennej,&lt;br /&gt;
że nastał nagle wielki ziąb. Jeden z braci przyjechawszy na &amp;quot;kopanie&amp;quot; rozpalił pod pobliskim drzewem ognisko; w czasie pracy, co chwilę, szedł ogrzać się przy palenisku.&lt;br /&gt;
Gdy przyszedł do ogniska trzeci raz, usłyszał głos kobiecy, dochodzący go z góry i proszący o pozwolenie ogrzania się przy ognisku. Spojrzał górnik do góry i dostrzegł, między chojarami sosny, starą babę, trzymająca pręcik z brzozy w ręce. Kazał jej zejść i usiąść przy ognisku.&lt;br /&gt;
Baba zlazła z sosny, a stanąwszy obok ogniska, znienacka uderzyła przez plecy kopacza witką. W tej chwili górnik zamienił się w kamień.&lt;br /&gt;
Stara wiedźma poszła następnie do koni stojących opodal i również&lt;br /&gt;
uderzeniem rózgi, zamieniła je w kamienie, a wóz zepchnęła w dół. Na drugi dzień przyjechał drugi brat na robotę. Znów z powodu zimna rozpalił ognisko i powtórzyła się ta sama historia z babą, co wczoraj. On i jego konie, przez zdradliwe uderzenie wicią, zostali zamienieni w kamienie.&lt;br /&gt;
Trzeci brat nie doczekawszy się pierwszego, który zawsze po dwóch dniach wracał do domu o wieczorze, zaprzągnął konie i na trzeci dzień o świtaniu wyjechał do pracy. Już w drodze spostrzegł, że koło wozu biegnie ulubiony jego pies, który zawsze pozostawał na straży domostwa. Rozpoczął nawoływać go, aby powrócił do domu, ale pies ani myślał o tym i wyrywał się naprzód. Widząc, że wszelkie nakazy nie pomogą, pozwolił psu towarzyszyć sobie.&lt;br /&gt;
Gdy przyjechał na miejsce, odprowadził konie na bok, rzucił im wiązkę siana i odszedł do swej &amp;quot;góry&amp;quot;, pies zaś zaczął niespokojnie biegać dookoła i węszyć. Po pewnym czasie trzeci brat zziębnięty odszedł i zaczął rozpalać ognisko, aby przy jego cieple mógł się rozgrzać.&lt;br /&gt;
I znów, jak jego dwaj bracia, posłyszał prośbę baby o pozwolenie ogrzania się. Spostrzegłszy starą kobietę z rózgą między chojarami, kazał jej zejść i usiąść przy ognisku. Zaledwie jednak wiedźma stanęła na ziemi, przypadł do niej pies, chwycił zębami za spódnicę, targając ją niemiłosiernie. Baba narobiła wrzasku, a pies coraz bardziej ją tarmosił i pociągał to w tę, to w ową stronę. Co babsko zamierzyło się witką na psa, to on nie puszczając spódnicy, uskakiwał w inną stronę.&lt;br /&gt;
Baba widząc, że z psem nie poradzi sobie, zaczęła prosić górnika, aby psa odwołał. Wszelkie usiłowania w tym kierunku nie odniosły jednak skutku, - pies nie zważał na nawoływania, groźby i prośby pana. W pewnym momencie skoczył na kark babie, chwycił w zęby chustkę jaką miała na głowie i znów zaczął tarmosić.&lt;br /&gt;
Babsko wywijało na wszystkie strony prętem, lecz psa dosięgnąć nie mogło. Widząc, że nie zdoła odgonić psa, rzekła do jego pana:&lt;br /&gt;
- Jestem czarownicą, weź ten pręcik ode mnie i spędź nim psa z mego grzbietu! - to mówiąc rzuciła pręcik pod nogi górnikowi.&lt;br /&gt;
Zmiarkował &amp;quot;kopacz&amp;quot;, że z owym prętem jest coś nie w porządku,&lt;br /&gt;
więc podniósł go, lecz psa nie miał zamiaru odpędzić. Baba widząc, iż&lt;br /&gt;
jej zamiary spełzły na niczym, rzekła:&lt;br /&gt;
- Obróć witkę grubszym końcem i idź do tych kamieni co stoją opodal, uderz każdy grubszym końcem witki, a potem uwolnij mnie od psa.&lt;br /&gt;
Usłuchał chłopek baby, podszedł do jednego kamienia, śmignął go witką, a oto kamień ożył i zamienił się w pierwszego brata, żywego i całego&lt;br /&gt;
Nie pytając o nic pobiegł do drugiego kamienia śmignął go witką i znów kamień przemienił się w drugiego brata. Popędził dalej, uderzył trzeci, czwarty, szósty, które znów ożyły. Były to konie braci. Rozeźlony wielce, przyskoczył do baby, i pyta czy takich kamieni jest więcej po górach.&lt;br /&gt;
Roześmiała się straszliwie baba, a widząc co ją czeka, coś krzyknęła, ot jakieś zaklęcie, i w tej chwili wszystkie kamienie dokoła rozpadły się w kawałki z hukiem.&lt;br /&gt;
Gdy to się stało, wrzasnęła czarownica:&lt;br /&gt;
- Już tych nie wskrzesisz !&lt;br /&gt;
W tej chwili spadł na nią pręt brzozowy cieńszym końcem. Babsko od razu zamieniło się w kamień olbrzymi, który pod drugim uderzeniem rozpadł się w kawały. W chwili gdy witka spadała na grzbiet babski, pies skoczył z wozu na ziemię i zaczął radośnie poszczekiwać.&lt;br /&gt;
Bracia zabrawszy konie, odeszli do domu i już więcej na &amp;quot;górę&amp;quot; swoją nie poszli.&lt;br /&gt;
Do dzisiaj na tym miejscu widnieje głęboki lej, obok którego leżą kupki kamieni, których nikt nie rusza. Są to szczątki skamieniałej czarownicy, inne kupki to szczątki tych, których wiedźma zamieniła w kamienie.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
</feed>