<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_%28Sosnowiec-Milowice%29</id>
	<title>Zagłębiowskie legendy: &quot;Skarby powstańcze&quot; (Sosnowiec-Milowice) - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy%3A_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_%28Sosnowiec-Milowice%29"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_(Sosnowiec-Milowice)&amp;action=history"/>
	<updated>2026-09-03T22:37:46Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.38.2</generator>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_(Sosnowiec-Milowice)&amp;diff=76492&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK o 11:42, 16 lis 2016</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_(Sosnowiec-Milowice)&amp;diff=76492&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-16T11:42:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: #fff; color: #202122;&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;tr class=&quot;diff-title&quot; lang=&quot;pl&quot;&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;Wersja z 11:42, 16 lis 2016&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l19&quot;&gt;Linia 19:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 19:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Gdyśmy znaleźli się na brzegu z powrotem pan z szablą kazał mi przysiądz, że nie zdradzę nikomu tego miejsca.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Gdyśmy znaleźli się na brzegu z powrotem pan z szablą kazał mi przysiądz, że nie zdradzę nikomu tego miejsca.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Dziś, po latach, prawił Grzegorz, gdy Brynica już kilka razy zmieniła koryto, a głębina już dawno zamuloną została, myślę że nie zgrzeszyłem opowiadając o tej przygodzie, boć przecie nikt skarbu szukał już nie będzie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Dziś, po latach, prawił Grzegorz, gdy Brynica już kilka razy zmieniła koryto, a głębina już dawno zamuloną została, myślę że nie zgrzeszyłem opowiadając o tej przygodzie, boć przecie nikt skarbu szukał już nie będzie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Marian Kantor-Mirski|Zagłębiowskie legendy i podania]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Zagłębiowskie legendy i podania|Sosnowiec]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-side-deleted&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;[[Kategoria:Legendy i podania Sosnowca|Sosnowiec]]&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_(Sosnowiec-Milowice)&amp;diff=76440&amp;oldid=prev</id>
		<title>Dariusz JUREK: Utworzył nową stronę „Nazywał się Grzegorz Liszka i był włodarzem we dworze w Milowicach. Zmarł przed 30 laty jako starzec 90-letni. Na krótki czas przed śmiercią, tak opowiadał prz...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.zaglebie.pl/index.php?title=Zag%C5%82%C4%99biowskie_legendy:_%22Skarby_powsta%C5%84cze%22_(Sosnowiec-Milowice)&amp;diff=76440&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2016-11-16T09:56:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „Nazywał się Grzegorz Liszka i był włodarzem we dworze w Milowicach. Zmarł przed 30 laty jako starzec 90-letni. Na krótki czas przed śmiercią, tak opowiadał prz...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Nazywał się Grzegorz Liszka i był włodarzem we dworze w Milowicach. Zmarł przed 30 laty jako starzec 90-letni. Na krótki czas przed śmiercią, tak opowiadał przyjacielowi:&lt;br /&gt;
Było to w roku 1863. Nie pomnę dnia ani miesiąca, aleć wiem że liście już opadły na dobre z drzewiny, a tatarkiem nad rzeką chrzebościła wichura, jakby stado opętańców w nim miało siedlisko. Na odwieczerz tak się rozpsociło, że konie same z pastwiska do stajni uciekły.&lt;br /&gt;
Opatrzywszy wszystko na folwarku, poszedłem wcześnie spać. Nakrywszy się kożuchem, aby wichury nie słyszeć, wnet usnąłem. Jak długo spałem, nie wiem; gdy naraz zbudziło mnie głośne terkotanie, które zbliżało się do dworu i po pewnej chwili ucichło. Odwróciłem się na drugi bok i po pewnej chwili zacząłem drzemać, gdy znów posłyszałem, ale już nie terkotanie, tylko stuk w okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę się przestraszyłem, myśląc, że znów przyszli na rewizję; mimo to podszedłem do okna chcąc się przekonać, któż to się w taką noc włóczy. Ale że ćma była wielka, nic nie widziałem. Postałem krzynę, gdy znów zastukało. Rad nie rad, pytam:&lt;br /&gt;
- Kto jest i czego żąda?&lt;br /&gt;
Za całą odpowiedź usłyszałem: - Swój - otwórzcie!&lt;br /&gt;
Cóż było robić? Otworzyłem.&lt;br /&gt;
Do izby wszedł jakiś pan, przy boku wisiała mu szabla, na głowie widniała konfederatka. Pochwaliwszy Pana Boga, prosił, abym wziął w przechowanie skrzynkę, którą przywiózł na wozie. Poznałem zaraz, że to jakiś starszy powstaniec, co ucieka przed Moskalami, więc pytam o zawartość skrzynki.&lt;br /&gt;
Zrazu ociągał się z odpowiedzią, lecz w końcu odrzekł ostro, że skrzynka, to kasa powstańców pełna pieniędzy i ważnych papierów, że musi ją ukryć, aby nie wpadła w ręce kozaków, którzy go tropią od kilkunastu godzin.&lt;br /&gt;
Gdy to posłyszałem, oświadczyłem, że skrzynki nie przyjmę, bo tu kozacy codziennie wpadają na rewizję i znaleźć ją mogą, i że najlepiej będzie jeżeli pieniądze zakopie gdzieś w lesie lub utopi w rzece.&lt;br /&gt;
Podumał nieco, a potem rzekł: - Przyjacielu! prowadź do rzeki !&lt;br /&gt;
Nawdziawszy kapotę wyszedłem z przybyszem na podwórze, gdzie stał wóz, zaprzągnięty w parę koni, a przy nim kilku ludzi, także powstańców. Starszy podszedł do furmana co siedział na wozie, coś mu szepnął do ucha, a potem kazał nawrócić.&lt;br /&gt;
Na koniec zwrócił się do mnie i zawołał: - Idźmy !&lt;br /&gt;
Poprowadziłem go przez wygon dworski, a za nami ruszył wóz z ową skrzynią. Po drodze przemyśliwałem, gdzie by to najlepiej utopić ową skrzynię. Przypomniałem sobie, że podle kapliczki, już na stronie czeladzkiej jest na środku rzeki głębia i że to miejsce będzie najlepszym schowkiem dla skarbów powstańczych. Tam też powiodłem moich gości.&lt;br /&gt;
Gdyśmy przybyli na to miejsce, starszy rozkazał wjechać wozem w wodę, a gdy już dosięgnęliśmy połowy rzeki kazałem przystanąć i wskazałem ową głębię, Znajdowała się po lewej stronie wozu w odległości dwóch metrów.&lt;br /&gt;
Ów starszy powstaniec rozkazał dwom innym wziąć skrzynkę za skórzane uszy, rozchybotać ją dobrze i śmignąć w wodę.&lt;br /&gt;
I tak się stało. Bryznęła woda na wszystkie strony, zakotłowało się na głębinie i skończyło się. Skarb powstańczy znalazł schowek na wieczne czasy.&lt;br /&gt;
Gdyśmy znaleźli się na brzegu z powrotem pan z szablą kazał mi przysiądz, że nie zdradzę nikomu tego miejsca.&lt;br /&gt;
Dziś, po latach, prawił Grzegorz, gdy Brynica już kilka razy zmieniła koryto, a głębina już dawno zamuloną została, myślę że nie zgrzeszyłem opowiadając o tej przygodzie, boć przecie nikt skarbu szukał już nie będzie.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Dariusz JUREK</name></author>
	</entry>
</feed>